
Dagmara bardzo lubi sprawiać radość mężczyznom. Tym razem odwiedziła auto-serwis i ku uciesze jego pracowników urządziła tam naprawdę niezły pokaz. Chłopakom aż klucze powypadały kiedy Dagmara zaczęła prezentować swoje wdzięki.
Archive for listopad, 2007
Dagmara rozrabia w auto-serwise « 26 listopad 2007 | 5:50 | Polskie Amatorki | No Comments »
Szalone siostrzyczki « 25 listopad 2007 | 6:19 | Polskie Amatorki | No Comments »
Popołudniowe zabawy przy kominku « 25 listopad 2007 | 6:17 | Polskie Amatorki | No Comments »
Erotyczne zabawy deserem z bitą śmietaną
«
23 listopad 2007 |
4:30 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Dominika nie dość, że jest po prostu piękną dziewczyną, to jeszcze jest bardzo otwarta na wszelkie pomysły i erotyczne propozycje. Po prostu dziewczyna - marzenie. Tym razem prezentujemy Wam jej fotki z sesji, na której Dominika zabawia się słodkim deserem. Szczerze mówiąc sami nie wiemy co jest bardziej apetyczne. Dominika czy deser?

Dominika nie dość, że jest po prostu piękną dziewczyną, to jeszcze jest bardzo otwarta na wszelkie pomysły i erotyczne propozycje. Po prostu dziewczyna - marzenie. Tym razem prezentujemy Wam jej fotki z sesji, na której Dominika zabawia się słodkim deserem. Szczerze mówiąc sami nie wiemy co jest bardziej apetyczne. Dominika czy deser?
Ostre zabawy ginekologicznym wziernikiem « 21 listopad 2007 | 4:30 | Polskie Amatorki | No Comments »
Sprzątaczka Lidia poleruje nie tylko kuchnię
«
20 listopad 2007 |
4:40 |
Polskie Amatorki |
No Comments »
Wpadł do mnie ostatnio Kobra, a że dawno się nie widzieliśmy, spotkanie zakończyło się opróżnieniem sporej ilości butelek płynu energetyzującego. Na drugi dzień okazało się, że mamy niezły bajzel na bazie i przydałoby się tu trochę posprzątać. Niestety jak to faceci - do sprzątania to mamy dwie lewe ręce, bo komu chciałoby się latać ze szmatą po mieszkaniu? Wpadłem na pomysł, żeby zadzwonić do sąsiadki. Dziewczyna marnie zarabia, więc pewnie nie pogardzi małą sumą za posprzątanie mieszkania. Tak jak myślałem, Lidia zgodziła się wpaść pod wieczór i wypolerować moje cztery kąty. W sumie to może udałoby się ją nawet namówić na wypolerowanie jeszcze czegoś? Lidia wparowała do nas w stroju conajmniej dziwnym jak na sprzątanie. Wyglądała jak tancerka z klubu go-go, więc pałki od razu stanęły nam na baczność. Kobra włączył kamerę, a ja przystąpiłem do negocjacji z Lidią. Dałem jej stówkę i powiedziałem, że to extra dodatek za zrobienie loda. Oczywiście laska nie chciała nawet o tym słyszeć. Sporo musieliśmy się namęczyć, żeby namówić ją na lodobranie, ale za to kiedy w końcu się zgodziła, wyssała ze mnie cały zapas wyprodukowanej przez ostatni tydzień spermy.
Wpadł do mnie ostatnio Kobra, a że dawno się nie widzieliśmy, spotkanie zakończyło się opróżnieniem sporej ilości butelek płynu energetyzującego. Na drugi dzień okazało się, że mamy niezły bajzel na bazie i przydałoby się tu trochę posprzątać. Niestety jak to faceci - do sprzątania to mamy dwie lewe ręce, bo komu chciałoby się latać ze szmatą po mieszkaniu? Wpadłem na pomysł, żeby zadzwonić do sąsiadki. Dziewczyna marnie zarabia, więc pewnie nie pogardzi małą sumą za posprzątanie mieszkania. Tak jak myślałem, Lidia zgodziła się wpaść pod wieczór i wypolerować moje cztery kąty. W sumie to może udałoby się ją nawet namówić na wypolerowanie jeszcze czegoś? Lidia wparowała do nas w stroju conajmniej dziwnym jak na sprzątanie. Wyglądała jak tancerka z klubu go-go, więc pałki od razu stanęły nam na baczność. Kobra włączył kamerę, a ja przystąpiłem do negocjacji z Lidią. Dałem jej stówkę i powiedziałem, że to extra dodatek za zrobienie loda. Oczywiście laska nie chciała nawet o tym słyszeć. Sporo musieliśmy się namęczyć, żeby namówić ją na lodobranie, ale za to kiedy w końcu się zgodziła, wyssała ze mnie cały zapas wyprodukowanej przez ostatni tydzień spermy.
Wiktoria spaceruje nago po ulicy
«
19 listopad 2007 |
8:10 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

To nieprawda, że tylko faceci wciąż myślą o seksie. Wiktoria to prawdziwa nimfomanka, która twierdzi, że urodziła się po to, by się kochać. Jej gorący temperament objawia się czasem tym, że można spotkać ją w niektórych regionach Polski, kiedy spaceruje nago po ulicach z nadzieją na jakąś gorącą erotyczną przygodę.

To nieprawda, że tylko faceci wciąż myślą o seksie. Wiktoria to prawdziwa nimfomanka, która twierdzi, że urodziła się po to, by się kochać. Jej gorący temperament objawia się czasem tym, że można spotkać ją w niektórych regionach Polski, kiedy spaceruje nago po ulicach z nadzieją na jakąś gorącą erotyczną przygodę.
Julia zdaje egzamin na asystentkę przyszłego posła
«
16 listopad 2007 |
7:30 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Tuż przed wyborami dowiedzieliśmy się, że rośnie nam konkurencja (nam, czyli ekipie podrywaczy). Grupa miłośników rodeo i muzyki country założyła Erotyczną Partię Kowbojów i dzięki temu wyrywają nam pod bokiem laseczki. Postanowiliśmy dogadać się z chłopakami, bo lepiej się towarem podzielić niż o niego walczyć
Przyjeliśmy zatem szefa partii do naszego grona i ruszyliśmy z kamerą na akcję. Johnny miał nam pokazać jak wyrywa dupeczki spod hipermarketu. Rozstawił stolik przed wejściem do sklepu i zbierał podpisy pod listą poparcia dla jego partii. Niestety do stoiska podchodziły same mohery, bo myślały że to społeczna inicjatywa popierająca budowę 14 kościoła na naszym osiedlu. Dzień miał się ku końcowi i wyglądało, że z dupczenia nic nie będzie, kiedy nagle do stoiska Johnny’ego podeszła młoda brunetka z fajnym bufetem. Laska nie chciała złożyć podpisu, więc Johnny sprzedał jej bajerkę, że jak dostanie się do Sejmu to zrobi z niej osobistą asystentkę
(ha ha skąd my to znamy?) Oczywiście Johnny kategorycznie oznajmił, że panna musi najpierw zaprezentować swoje umiejętności biurowe, a że biuro Erotycznej Partii Kowbojów jest dwie ulice dalej, po kilku minutach Johnny już miętolił dorodne cyce naiwnej laski w swoim przytulnym mieszkaniu. Julia okazała się dobrze wykształconą asystenką. Nie dość że porządnie wypolerowała Johnny’emu pałkę, to jeszcze dała się ostro zerżnąć na starej rozklekotanej wersalce. Johnny i Julia tak się rozpędzili, że po wypróbowaniu szeregu przeróżnych pozycji, Johnny zapakował fajfusa w kakao Julii i zanim spuścił się na uśmiechniętą twarz asystentki, pojechał ostrego anala porządnie rozpychając jej ciasną dupcię. Trzeba przyznać, że Julia przeszła przez rozmowę kwalifikacyjną śpiewająco, a ściślej rzecz ujmując - ruchająco.

Tuż przed wyborami dowiedzieliśmy się, że rośnie nam konkurencja (nam, czyli ekipie podrywaczy). Grupa miłośników rodeo i muzyki country założyła Erotyczną Partię Kowbojów i dzięki temu wyrywają nam pod bokiem laseczki. Postanowiliśmy dogadać się z chłopakami, bo lepiej się towarem podzielić niż o niego walczyć
Przyjeliśmy zatem szefa partii do naszego grona i ruszyliśmy z kamerą na akcję. Johnny miał nam pokazać jak wyrywa dupeczki spod hipermarketu. Rozstawił stolik przed wejściem do sklepu i zbierał podpisy pod listą poparcia dla jego partii. Niestety do stoiska podchodziły same mohery, bo myślały że to społeczna inicjatywa popierająca budowę 14 kościoła na naszym osiedlu. Dzień miał się ku końcowi i wyglądało, że z dupczenia nic nie będzie, kiedy nagle do stoiska Johnny’ego podeszła młoda brunetka z fajnym bufetem. Laska nie chciała złożyć podpisu, więc Johnny sprzedał jej bajerkę, że jak dostanie się do Sejmu to zrobi z niej osobistą asystentkę
(ha ha skąd my to znamy?) Oczywiście Johnny kategorycznie oznajmił, że panna musi najpierw zaprezentować swoje umiejętności biurowe, a że biuro Erotycznej Partii Kowbojów jest dwie ulice dalej, po kilku minutach Johnny już miętolił dorodne cyce naiwnej laski w swoim przytulnym mieszkaniu. Julia okazała się dobrze wykształconą asystenką. Nie dość że porządnie wypolerowała Johnny’emu pałkę, to jeszcze dała się ostro zerżnąć na starej rozklekotanej wersalce. Johnny i Julia tak się rozpędzili, że po wypróbowaniu szeregu przeróżnych pozycji, Johnny zapakował fajfusa w kakao Julii i zanim spuścił się na uśmiechniętą twarz asystentki, pojechał ostrego anala porządnie rozpychając jej ciasną dupcię. Trzeba przyznać, że Julia przeszła przez rozmowę kwalifikacyjną śpiewająco, a ściślej rzecz ujmując - ruchająco.
Zabawy Mirelki II « 15 listopad 2007 | 6:51 | Polskie Amatorki | No Comments »
Zabawy Mirelki I « 15 listopad 2007 | 6:49 | Polskie Amatorki | No Comments »
Seksowna Oksana z Litwy « 15 listopad 2007 | 4:30 | Polskie Amatorki | No Comments »
Wiola chodzi nago po osiedlu « 14 listopad 2007 | 3:30 | Polskie Amatorki | No Comments »
Szczupła Monika rozrabia w łazience « 13 listopad 2007 | 6:55 | Polskie Amatorki | No Comments »
Czystość ponad wszystko
«
12 listopad 2007 |
13:24 |
Polskie Amatorki |
No Comments »
“Myjcie się chłopcy i dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny”. Każdy z was napewno zna to powiedzenie. Nasza dzisiejsza bohaterka nie dość że je zna, to wzieła je mocno do siebie i szoruje się codzień przed wyjściem na miasto. I bardzo dobrze, bo nie wiadomo co stać się może. Jak widać na dzisiejszej galerii cipka ogolna perfekcyjnie, cycki wyszorowane aż się błyszczą. Czego chcieć więcej? Ano spotkać ją na mieście…
“Myjcie się chłopcy i dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny”. Każdy z was napewno zna to powiedzenie. Nasza dzisiejsza bohaterka nie dość że je zna, to wzieła je mocno do siebie i szoruje się codzień przed wyjściem na miasto. I bardzo dobrze, bo nie wiadomo co stać się może. Jak widać na dzisiejszej galerii cipka ogolna perfekcyjnie, cycki wyszorowane aż się błyszczą. Czego chcieć więcej? Ano spotkać ją na mieście…
Niegrzeczne zabawy « 12 listopad 2007 | 6:05 | Polskie Amatorki | No Comments »
Stefan zapina Justynę w swoim fiacie
«
7 listopad 2007 |
8:10 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Stefan właśnie podzierał swoim mega fiatem uno żeby zamknąć bramę od magazynu, kiedy kątem swego sokolego oka zobaczył na przystanku pksu młodą szczupłą blond dupeczkę. Samotna sikorka na środku drogi? Będzie dymanko - pomyślał Stefan i zatrzymał swojego kurwiście czerwonego fiata. Laseczka nie zdążyła na autobus i rozpaczliwie szukała jakiegoś środka transportu. Stefek ochoczo zgodził się podrzucić dupeczkę, bo wiedział że zanim zaparkuje fiata w miejscu przeznaczenia, dużo wcześniej zaparkuje fajfusa w ciasnej szparce blond sikorki. Laseczka liczyła na darmową przejażdżkę, ale Stef od razu przystąpił do ofensywy i szczypiąc blondynę w udo rozpoczął negocjacje. Justyna mocno się broniła, bo przecież ona “nie jest taka”, ale w końcu urok osobisty Stefana oraz jego zabójcza podryw-gadka rodem z giełdy warzywnej przemogły opór Justyny. Stefan zaparkował brykę przed bramą magazynu i się zaczęło. Dymanie, ssanie, lizanie i co tam jeszcze komu przyjdzie do głowy. Justysia mimo, że wyglądała na skromną i nieśmiałą blondyneczkę, okazała się naprawdę dziką kotką, która doskonale wie co trzeba zrobić, żeby Stefan ekspodował prosto na jej twarz.

Stefan właśnie podzierał swoim mega fiatem uno żeby zamknąć bramę od magazynu, kiedy kątem swego sokolego oka zobaczył na przystanku pksu młodą szczupłą blond dupeczkę. Samotna sikorka na środku drogi? Będzie dymanko - pomyślał Stefan i zatrzymał swojego kurwiście czerwonego fiata. Laseczka nie zdążyła na autobus i rozpaczliwie szukała jakiegoś środka transportu. Stefek ochoczo zgodził się podrzucić dupeczkę, bo wiedział że zanim zaparkuje fiata w miejscu przeznaczenia, dużo wcześniej zaparkuje fajfusa w ciasnej szparce blond sikorki. Laseczka liczyła na darmową przejażdżkę, ale Stef od razu przystąpił do ofensywy i szczypiąc blondynę w udo rozpoczął negocjacje. Justyna mocno się broniła, bo przecież ona “nie jest taka”, ale w końcu urok osobisty Stefana oraz jego zabójcza podryw-gadka rodem z giełdy warzywnej przemogły opór Justyny. Stefan zaparkował brykę przed bramą magazynu i się zaczęło. Dymanie, ssanie, lizanie i co tam jeszcze komu przyjdzie do głowy. Justysia mimo, że wyglądała na skromną i nieśmiałą blondyneczkę, okazała się naprawdę dziką kotką, która doskonale wie co trzeba zrobić, żeby Stefan ekspodował prosto na jej twarz.
Gorąca przygoda z Anią z gazowni
«
2 listopad 2007 |
5:45 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Mąż Ani pracuje w gazowni i na początku każdego miesiąca odwiedza wszystkich mieszkańców osiedla i spisuje liczniki. Niestety ostatnio ostro zabalował i cały dzień spędził w kiblu na “rozmowie z niedźwiedziem”. Żeby nie wywalili go z roboty, jego obwiązki musiała wykonać jego żona. Ania ochoczo ruszyła do pracy, lecz kiedy trafiła do mnie, spotkała ją niespodzianka. Ania była bardzo atrakcyjną brunetką, więc nie mogłem przepuścić takiej okazji i od razu zacząłem kombinować jak tu ją przelecieć albo przynajmniej zapodać fajfusa do dzioba. Kiedyś usłyszałem w telewizji, że liczniki mogą spisywać tylko osoby z uprawnieniami, więc postraszyłem Anię, że albo zrobi porządnego loda albo doniosę do gazowni, że liczniki spisuje osoba bez uprawnień. Ania chcąc ochronić swojego męża pijaka zgodziła się wypędzlować mi pytonga. Kiedy zabrała się ostro do roboty, okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Wpadł do mnie mój kumpel-współlokator i Ania miała już do załatwienia dwa kutasy
Pojechaliśmy z nią w kuchni na dwa baty. Mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu też liczniki będzie spisywać Ania, a nie jej mąż 

Mąż Ani pracuje w gazowni i na początku każdego miesiąca odwiedza wszystkich mieszkańców osiedla i spisuje liczniki. Niestety ostatnio ostro zabalował i cały dzień spędził w kiblu na “rozmowie z niedźwiedziem”. Żeby nie wywalili go z roboty, jego obwiązki musiała wykonać jego żona. Ania ochoczo ruszyła do pracy, lecz kiedy trafiła do mnie, spotkała ją niespodzianka. Ania była bardzo atrakcyjną brunetką, więc nie mogłem przepuścić takiej okazji i od razu zacząłem kombinować jak tu ją przelecieć albo przynajmniej zapodać fajfusa do dzioba. Kiedyś usłyszałem w telewizji, że liczniki mogą spisywać tylko osoby z uprawnieniami, więc postraszyłem Anię, że albo zrobi porządnego loda albo doniosę do gazowni, że liczniki spisuje osoba bez uprawnień. Ania chcąc ochronić swojego męża pijaka zgodziła się wypędzlować mi pytonga. Kiedy zabrała się ostro do roboty, okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Wpadł do mnie mój kumpel-współlokator i Ania miała już do załatwienia dwa kutasy
Pojechaliśmy z nią w kuchni na dwa baty. Mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu też liczniki będzie spisywać Ania, a nie jej mąż ![]()








