
Ania to bardzo roztargniona dziewczyna. Zgubiła ostatnio portfel. Co prawda nie było w nim zbyt wiele pieniędzy, ale były dokumenty, karta kredytowa itd. Ania wpadła w panikę i właśnie wtedy zjawił się sąsiad, który znalazł portfel przed blokiem. Ania bardzo ucieszyła się na widok swojej zguby, ale sąsiad zażądał znaleźnego. I wcale nie chodziło mu o nagrodę pieniężną. Po prostu zaproponował Ani małe pieszczoty. Ania od dawna miała oko na sąsiada, więc przystała na tę propozycję bez wahania. Zobaczcie jak wyglądała wypłata nagrody za znalezienie portfela.
Archive for kwiecień, 2010
Ania wypłaca znaleźne sąsiadowi
«
30 kwiecień 2010 |
6:30 |
Polskie Amatorki |
No Comments »
Podrywacz zalicza groźną laskę
«
23 kwiecień 2010 |
6:50 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Kolejna robota na zamówienie. Dostaliśmy info, że na jednym z krakowskich osiedli trwa spór o to, komu uda się wyrwać pewną laskę. Ta laska to Aneta - zdecydowana dupeczka, która odrzuca wszelkich adoratorów i sama decyduje z kim chce się spotkać. Postanowiliśmy zatem wytoczyć naszą wunderwaffe w postaci Bartka. Bartek to znany na osiedlu poskramiacz dupeczek. Mistrz podrywu, któremu żadna laska się nie oprze. Nie pomyliliśmy się. Aneta, chociaż do końca udawała drapieżną i ostrą laskę, uległa urokowi Bartka i dała mu się sponiewierać na kanapie. Jak to wyglądało? Zobaczcie to na naszym najnowszym filmie na stronie www.podrywacze.pl.

Kolejna robota na zamówienie. Dostaliśmy info, że na jednym z krakowskich osiedli trwa spór o to, komu uda się wyrwać pewną laskę. Ta laska to Aneta - zdecydowana dupeczka, która odrzuca wszelkich adoratorów i sama decyduje z kim chce się spotkać. Postanowiliśmy zatem wytoczyć naszą wunderwaffe w postaci Bartka. Bartek to znany na osiedlu poskramiacz dupeczek. Mistrz podrywu, któremu żadna laska się nie oprze. Nie pomyliliśmy się. Aneta, chociaż do końca udawała drapieżną i ostrą laskę, uległa urokowi Bartka i dała mu się sponiewierać na kanapie. Jak to wyglądało? Zobaczcie to na naszym najnowszym filmie na stronie www.podrywacze.pl.
Ula promuje zdrową żywność « 20 kwiecień 2010 | 2:25 | Polskie Amatorki | No Comments »
Księgowy rozlicza PITa
«
16 kwiecień 2010 |
5:55 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Zbliża się koniec kwietnia, czyli czas rozliczenia z fiskusem. Wiele osób ma problemy z wypełnieniem formularza podatkowego i postanowiliśmy to wykorzystać. Ściślej mówiąc, Rafał wpadł na taki pomysł, bo ciśnienie wewnątrzjajowe drastycznie mu podskoczył oraz z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca. Umówiliśmy się z pewną panią, która odpowiedziała na ogłoszenie Rafała, który zaoferował, że jako wykwalifikowany księgowy, pomoże wypełnić zeznanie podatkowe. Zabraliśmy zatem Marzenę do lasu, gdzie Rafał pomógł jej wypełnić pita, a potem doszło do zapłaty za usługę. Jak się potem okazało, ten łatwy podryw był możliwy tylko dlatego, że Marzenka miała podobny pomysł jak my
Doskonale wie jak wypełnia się zeznania podatkowe, ale kiedy znalazła w prasie ogłoszenie, w którym reklamował się młody księgowy, postanowiła to wykorzystać i przy okazji zaliczyć księgowego. Dlatego bez problemu pojechała z nami w plener. W sumie to już teraz mało istotne kto kogo poderwał. Ważne, że dymanko było ostre, a wielkie cyce Marzena aż przysłaniały niebo, kiedy falowały w rytmie uderzeń młodego kutasa. Zobacz to na stronie www.podrywaczki.pl.

Zbliża się koniec kwietnia, czyli czas rozliczenia z fiskusem. Wiele osób ma problemy z wypełnieniem formularza podatkowego i postanowiliśmy to wykorzystać. Ściślej mówiąc, Rafał wpadł na taki pomysł, bo ciśnienie wewnątrzjajowe drastycznie mu podskoczył oraz z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca. Umówiliśmy się z pewną panią, która odpowiedziała na ogłoszenie Rafała, który zaoferował, że jako wykwalifikowany księgowy, pomoże wypełnić zeznanie podatkowe. Zabraliśmy zatem Marzenę do lasu, gdzie Rafał pomógł jej wypełnić pita, a potem doszło do zapłaty za usługę. Jak się potem okazało, ten łatwy podryw był możliwy tylko dlatego, że Marzenka miała podobny pomysł jak my
Doskonale wie jak wypełnia się zeznania podatkowe, ale kiedy znalazła w prasie ogłoszenie, w którym reklamował się młody księgowy, postanowiła to wykorzystać i przy okazji zaliczyć księgowego. Dlatego bez problemu pojechała z nami w plener. W sumie to już teraz mało istotne kto kogo poderwał. Ważne, że dymanko było ostre, a wielkie cyce Marzena aż przysłaniały niebo, kiedy falowały w rytmie uderzeń młodego kutasa. Zobacz to na stronie www.podrywaczki.pl.
Seksowna Edyta prezentuje biżuterię « 6 kwiecień 2010 | 6:40 | Polskie Amatorki | No Comments »
Fachowe ustawianie przetargu
«
2 kwiecień 2010 |
6:50 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Od czego by tu zacząć, żeby wszystko po kolei opowiedzieć? W tej historii miesza się kilka wątków. Adam to koleś, który postanowił otworzyć warsztat samochodowy. Zna się chłopak na tym fachu, a że zarobił trochę więcej kasy na handlu używanymi autami, postanowił otworzyć własny biznes. Dowiedział się, że miasto wystawiło na przetarg działkę po działalność przemysłowo-usługową w dość atrakcyjnej lokalizacji. Adam złożył papiery niezbędne do przetargu i wtedy odezwała się do niego pewna laska z urzędu miasta. Złożyła mu propozycję nie do odrzucenia. Jeśli chce wygrać przetarg, musi nieco uaktualnić ofertę. W celu omówienia szczegółów pani Marta umówiła się z Adamem w hotelu. W międzyczasie przeprowadziliśmy wywiad środowiskowy i ustaliliśmy, że pani Marta faktycznie pracuje w ratuszu i wiele może pomóc. Dodatkowo dotarły do nas pogłoski, że Marta lubi sporty ekstremalne z facetami. To stwarzało szanse na pozytywne załatwienie sprawy w hotelowym łóżku. No i faktycznie na spotkaniu po chwili negocjacji Marta zgodziła się nieco zejść z ceny, ale w zamian chciała przetestować stopień wysportowania Adama. Jak to się wszystko skończyło? Zobaczcie na naszym nowym filmie w serwisie www.podrywacze.pl. 35 minut ostrej jazdy!

Od czego by tu zacząć, żeby wszystko po kolei opowiedzieć? W tej historii miesza się kilka wątków. Adam to koleś, który postanowił otworzyć warsztat samochodowy. Zna się chłopak na tym fachu, a że zarobił trochę więcej kasy na handlu używanymi autami, postanowił otworzyć własny biznes. Dowiedział się, że miasto wystawiło na przetarg działkę po działalność przemysłowo-usługową w dość atrakcyjnej lokalizacji. Adam złożył papiery niezbędne do przetargu i wtedy odezwała się do niego pewna laska z urzędu miasta. Złożyła mu propozycję nie do odrzucenia. Jeśli chce wygrać przetarg, musi nieco uaktualnić ofertę. W celu omówienia szczegółów pani Marta umówiła się z Adamem w hotelu. W międzyczasie przeprowadziliśmy wywiad środowiskowy i ustaliliśmy, że pani Marta faktycznie pracuje w ratuszu i wiele może pomóc. Dodatkowo dotarły do nas pogłoski, że Marta lubi sporty ekstremalne z facetami. To stwarzało szanse na pozytywne załatwienie sprawy w hotelowym łóżku. No i faktycznie na spotkaniu po chwili negocjacji Marta zgodziła się nieco zejść z ceny, ale w zamian chciała przetestować stopień wysportowania Adama. Jak to się wszystko skończyło? Zobaczcie na naszym nowym filmie w serwisie www.podrywacze.pl. 35 minut ostrej jazdy!
Malwina stara się o pracę w biurze
«
1 kwiecień 2010 |
8:00 |
Polskie Amatorki |
No Comments »

Życie każdego dnia podsuwa nam nowe pomysły na wyrywanie lasek, ale najlepsze są stare sprawdzone metody. W dzisiejszym filmie zobaczycie stary numer na ofertę pracy. Stworzyliśmy fikcyjne biuro fikcyjnej firmy i postanowiliśmy poszukać pracownicy. Już pierwsza dziewczyna, która się zgłosiła, złapała się w nasze sidła i nawet nie musieliśmy się dużo napracować, gdyż sama zaproponowała rozwiązanie, o które nam chodziło. Malwina nie miała w zasadzie żadnych kwalifikacji do pracy, dlatego postanowiła przekonać nas w inny sposób. Najpierw zrobiła loda Rafałowi, który odgrywał rolę szefa firmy, a potem obsłużyła też naszego kumpla, który rzekomo był naszym wspólnikiem. Niezła laska, naprawdę
Wejdź na www.blow-job.pl i zobacz to!

Życie każdego dnia podsuwa nam nowe pomysły na wyrywanie lasek, ale najlepsze są stare sprawdzone metody. W dzisiejszym filmie zobaczycie stary numer na ofertę pracy. Stworzyliśmy fikcyjne biuro fikcyjnej firmy i postanowiliśmy poszukać pracownicy. Już pierwsza dziewczyna, która się zgłosiła, złapała się w nasze sidła i nawet nie musieliśmy się dużo napracować, gdyż sama zaproponowała rozwiązanie, o które nam chodziło. Malwina nie miała w zasadzie żadnych kwalifikacji do pracy, dlatego postanowiła przekonać nas w inny sposób. Najpierw zrobiła loda Rafałowi, który odgrywał rolę szefa firmy, a potem obsłużyła też naszego kumpla, który rzekomo był naszym wspólnikiem. Niezła laska, naprawdę
Wejdź na www.blow-job.pl i zobacz to!

